Warszawa za oknem, czyli prywatne widoki w internecie
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/0,34862,3066591.html
Krzysztof Supera kocha Warszawę. Ma swoją stronę internetową, na której
umieszcza rozmaite widoki z domów czy biurowców nadsyłane przez mieszkańców.
Jej tytuł mówi wszystko: "Warszawa za oknem"
Wystarczy wpisać adres: www.warszawazaoknem.prv.pl. I kliknąć. Wyświetli się
schematyczny plan miasta z podziałem na dzielnice. Wybieramy Wolę, Ursynów
czy Żoliborz i przed nami otwiera się galeria prywatnych widoków.
- Wpadłem na pomysł, żeby pokazać trochę inne miasto. Nie to z folderów
czy albumów z Zamkiem Królewskim, Wilanowem i Powązkami. Chodzi o zwykłe
widoki, jakie mamy z okien tam, gdzie mieszkamy czy pracujemy - opowiada
Krzysztof Supera (lat 26).
Zaczął od umieszczenia w sieci kilkudziesięciu zdjęć własnych i
dostarczonych przez znajomych. Teraz jest już ponad 400 rozmaitych widoków. To
plon dwuletniej pracy ponad stu autorów, którzy zapalili się do pomysłu
uwieczniania nietypowej Warszawy.
- Wciąż dostaję maile od mieszkańców z nowymi fotografiami. Część czeka
teraz, żeby umieścić je w internecie. Robię to w wolnej chwili - mówi
Krzysztof, który pracuje w wielkiej firmie doradczej i zajmuje się ryzykiem
finansowym.
Pomysłodawca strony wyciąga miły list, który dostał od jednego z fanów:
"Duże dzięki za fajne widoki mojej kochanej Warszawy. Mam 75 lat, mieszkałem
przez 40 lat koło fabryki Wedla, vis-a-vis rogatek [grochowskich - red.]. Tego
domu już nie ma (...). Od 35 lat mieszkam 370 km od Warszawy, a od sześciu lat
ze względu na zdrowie jej nie widziałem, dlatego cieszą mnie Wasze zdjęcia.
(...) Jestem początkującym internautą od sześciu miesięcy. Stary warszawiak
Tadeusz Górecki".
- Warto to robić także dla takich listów - cieszy się Krzysztof.
Początkowo mieszkał z rodzicami na Stegnach przy ul. Nicejskiej. Umieścił na
stronie widok z domu na Dolinę Służewiecką. Teraz pomysłodawca widoków
przeniósł się na Ursynów na ul. Sosnowskiego i ze swoich okien podziwia urządzony
nie tak dawno park Jana Pawła II.
Razem przeglądamy zdjęcia na ekranie komputera. Dziwimy się, że tak mało
jest ujęć ścisłego centrum miasta. Zupełnie jakby nikt tam nie mieszkał
albo nie miał dostępu do internetu. Brakuje też fotografii zrobionych na podwórkach
osiedli zamkniętych i strzeżonych. Właściciele wychuchanych mieszkań
mogliby się pochwalić kwietnymi dywanami, kaskadami wodnymi, fontannami, które
szumią tylko dla nich.
- Im więcej dostanę zdjęć, tym łatwiej będzie mi stworzyć galerie
tematyczne. Na razie są cztery: "Z wysokości", "Przyroda za
oknem", "Kiedyś za oknem" (zdjęcia z lat 70.) i
"Panoramy". Pierwsza to widoki z wysokich budynków, a druga to np.
piorun uderzający w Ursynów. Sam zrobiłem to zdjęcie - wylicza Krzysztof
Supera.
Ma nadzieję, że kiedyś z fotografii mieszkańców i jego własnych uda się
stworzyć wystawę lub wydać album. Na razie prosi o więcej widoków. I pyta:
pomożecie? My już pomogliśmy. Kiedy miłośnik Warszawy wszedł do siedziby
Agory przy Czerskiej, wydawcy "Gazety Wyborczej", od razu wyciągnął
cyfrówkę i zaczął uwieczniać panoramy Sielc. Tylko że widoki znad naszych
biurek są nieszczególne. Kiedyś będą lepsze - dzięki nowym inwestycjom.
Zdjęcia widoków z okien można nadsyłać do Krzysztofa Supery na adres:
ksupera@gazeta.pl